Monthly Archives: Grudzień 2018

NOWOROCZNY APEL DO PIESZYCH

starszy chorąży

                                                   ZAMIAST ŻYCZEŃ ŚWIĄTECZNYCH I NOWOROCZNYCH

Apel do pieszych :

Apeluję do wszystkich pieszych o podjęcie następującego noworocznego zobowiązania:

„Uroczyście postanawiam demonstrować oficjalnie swoją mądrość, inteligencję i kulturę drogową podczas korzystania z przejść dla pieszych. Postanawiam każdorazowo sprawdzać sytuację drogową i w żadnym wypadku nie zbliżać się do krawędzi jezdni, gdy w pobliżu przejścia są już jadące pojazdy (lub pojazd),  które mogłyby być zmuszone moim zachowaniem do istotnej zmiany prędkości jazdy. Decydując się na przepuszczenie jadących pojazdów zatrzymam się kilka kroków od krawędzi jezdni stając bokiem do przejścia co ma oznaczać, że nie mam w tej chwili zamiaru ani chęci wchodzenia na jezdnię. Ręczę swoim autorytetem, że N I G D Y nie będę zmuszać kierowców autobusów do hamowania a tym bardziej do zatrzymywania z mojego powodu. Mam niewątpliwą świadomość, że autobus przewozi kilkadziesiąt osób i byłoby debilizmem zmuszanie tych kilkudziesięciu osób do oczekiwania na moje łaskawe skorzystanie z przejścia. Biorę też oczywiście pod uwagę, że w rozkładzie jazdy autobusów nie uwzględnia się zatrzymań przed kolejnymi przejściami, a dla mnie kilka, kilkanaście, czy kilkadziesiąt sekund wcześniej czy później nie robi żadnej różnicy. Mam też, co oczywiste świadomość, że ja mogę z łatwością zatrzymać się i bez problemu natychmiast ruszyć, czego nie mogę powiedzieć o pojazdach a zwłaszcza długich, ciężkich i maksymalnie obciążonych autobusach. Jestem przecież człowiekiem, czyli ISTOTĄ MYŚLĄCĄ.

                                                         Tak mi dopomóż rozumie ! „

 

 

„POGIBANE” RONDA

Prowadząc szkolenia kierowców samochodowego transportu drogowego (TIR-y oraz autobusy) stwierdziłem, że na klasycznych, typowych rondach na których wjazdy oznaczone są znakami ostrzegawczymi ustąp pierwszeństwa przejazdu jeździmy w sposób sprzeczny z powszechnie obowiązującymi przepisami . Zwyczaj jest silniejszy niż prawo o ruchu drogowym. Sprowokowałem dyskusję w trakcie której zawodowi kierowcy byli zdania, że oni na pewno jeżdżą prawidłowo. Zadałem więc pytanie: Jeśli do skrzyżowania dróg (bo niewątpliwie rondo jest skrzyżowaniem) zbliżają się jednocześnie trzy pojazdy ( z lewej, od dołu i z prawej strony), posiadające takie same znaki ostrzegawcze „ustąp pierwszeństwa przejazdu”, to któremu pojazdowi powinien ustąpić pierwszeństwa dojeżdżający do ronda „od dołu”, temu z lewej, czy temu z prawej (gdy wszystkie trzy są tuż przy rondzie)? Odpowiadają, że w przypadku równorzędności sytuacji, pierwszeństwo wjazdu na skrzyżowanie przysługuje pojazdowi z prawej strony. Ok. To kolejne moje pytanie : I co, puszczacie na rondo tego z prawej strony ? I tu konsternacja : O k…… ! zawsze puszczamy tych z lewej!!!

Dlaczego tak się dzieje ? Wytłumaczenie jest proste. Zbliżając się do takiego tradycyjnego ronda mamy świadomość, że jezdnia wokół wyspy jest drogą jednokierunkową z pierwszeństwem przejazdu. W pierwszej fazie nie interesują nas pojazdy zbliżające się do ronda z prawej strony. Zwalniamy, głowa w lewo i wypatrujemy, czy z lewej nie nadjeżdża pojazd ( i ten jadący wokół wyspy i ten, który tak jak my wjeżdża na wyspę z lewej strony) i właśnie te pojazdy przepuszczamy. A ci z prawej ? Grzecznie czekają na nas. A dlaczego tak jest ? Bo wokół wyspy jest ruch lewostronny i tam zwracamy wzrok. Gdyby wokół wyspy był ruch prawostronny ? To wówczas niewątpliwie przepuszczalibyśmy pojazdy z prawidłowej, prawej strony ( i te jadące wokół wyspy i te wjeżdżające na rondo z prawej). „Pogibane” rondo? Niewątpliwie.