Category Archives: BRD

I MOTOCYKLOWY KONGRES BEZPIECZEŃSTWA RUCHU DROGOWEGO

SBJ

W sobotę 22.09.2018 r. w siedzibie Automobilklubu Polski w Warszawie ul. Powstańców Śląskich 127 Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego zorganizowała I Motocyklowy Kongres Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego do udziału w którym zaproszono również przedstawicieli bialskiego Klubu Motocyklowego „Grom” ( Mirosław Stefaniuk – prezes, Zdzisław Kozłowski – prezes honorowy i Grzegorz Stefaniuk – członek). 

Podstawowym założeniem Kongresu było stworzenie możliwości wymiany informacji i doświadczeń w zakresie kształtowania polityki bezpieczeństwa ruchu drogowego oraz bezpieczeństwa zachowań uczestników ruchu drogowego, ze szczególnym uwzględnieniem motocyklistów.

Kongres odbywał się pod hasłem : „MOTO(RE)AKCJA, BEZPIECZEŃSTWO, POROZUMIENIE

W części wystawienniczej  prezentowano służby ratownicze , pojazdy i sprzęt oraz zaprezentowano kaskaderską symulację wypadku drogowego. Kongres miał dwie zasadnicze części realizowane w dwóch panelach tematycznych (panel I temat jak wyżej _ „Kształtowanie polityki. . . . .” i panel II –Działania zmierzające do poprawy bezpieczeństwa motocyklistów”. Całością sterował moderator, udzielając i odbierając głos  niektórym, wpisanym  na listę realizatorom tematyki. W I części Kongresu wypowiadali się dyrektorzy, prezesi, naukowcy i inne nie mniej ważne osoby a krótka tematyka dotycząca bezpieczeństwa motocyklistów w postaci policyjnej statystyki poruszona była przez Dyrektora Biura Ruchu drogowego KGP. W części II ” Działania zmierzające do poprawy bezpieczeństwa motocyklistów” zabrali głos przedstawiciele Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, Instytutu Badawczego Dróg i Mostów, Biura Polityki Mobilności i Transportu, wiceprezes Zarządu DEKRA, Dyrektor Generalny Zarządu Przemysłu Oponiarskiego,  ksiądz – zastępca duszpasterza kierowców, pułkownik Żandarmerii Wojskowej, dyrektor stacji pogotowia ratunkowego, przedstawicielka Fundacji Ratownictwo Motocyklowe Polska i przedstawiciel straży pożarnej. Owszem, byli też w grupie ekspertów dwaj przedstawiciele klubów motocyklowych i motocyklista zaangażowany w program „Motopozytywny”. Ci dwaj zgłoszeni dużo wcześniej do zabrania głosu na Kongresie jako motocyklowi eksperci to Dariusz Malinowski V-ce Prezydent Warsaw Chapter Poland oraz ja, czyli Zdzisław Kozłowski Prezes Honorowy Klubu Motocyklowego „Grom” wpisany w programie realizacji tematyki jako ” motocyklista od ponad 50 lat, członek PZM od 1978 r, były zawodnik sportów motocyklowych, emeryt policyjnej służby ruchu drogowego (profilaktyka drogowa), sędzia okręgowy sportu samochodowo-motocyklowego, instruktor samochodowej i motocyklowej szkoły bezpiecznej jazdy, instruktor ratownictwa drogowego PZM). W ramach zasadniczego, wyżej podanego tematy II panelu mieliśmy do omówienia z przedstawieniem naszych wniosków i propozycji następujące zagadnienia:

1. Zasady bezpiecznego poruszania się po drodze

2. bezpieczny ubiór

3. doskonalenie umiejętności

4. Podnoszenie wiedzy

V-ce Prezydent Dariusz Malinowski omówił szeroki zakres działalności swego klubu w pracy profilaktycznej wśród dzieci , młodzieży a także akcje charytatywne. Motocyklista zaangażowany w swój program omówił działalność w tym zakresie. Ja natomiast, uważając, że zasadniczym celem Kongresu jest wypracowanie kierunków działań zmierzających do poprawy bezpieczeństwa motocyklistów w ruchu drogowym przygotowałem się jak najpoważniej i najdokładniej do przedstawienia naszych motocyklowych wniosków, opinii i propozycji. Zgłaszając kilkanaście dni przed Kongresem gotowość do zabrania głosu zaznaczyłem potrzebę zarezerwowania dla mojej wypowiedzi 10 – 15 minut. Zgłoszenie zostało przyjęte bez uwag.

Oto treść mojej wypowiedzi:

Temat 1 – Zasady bezpiecznego poruszania się po drodze

” Nie jestem naukowcem. Jestem od ponad 50-ciu lat aktywnym motocyklistą, emerytowanym policjantem bialskiej drogówki. Dziś chcę przekazać słuchaczom a zwłaszcza obecnym na sali motocyklistom swoją wiedzę . Jak żyć aby przeżyć na drodze i doczekać się wnuków oraz późnej starości ? Tak, jak ja. Jestem tu przed wami jako żywy przykład, że można. 11 razy miałem zginąć na drodze nie ze swojej winy, w tym aż 9 razy jako motocyklista. Żyję dzięki tym, co zginęli, bo prowadząc sprawy wypadków drogowych ustalałem dlaczego zginęli i czy można było i jak uniknąć tragedii. Żyję też dzięki temu, że na drodze nie dowierzam nikomu i jeżdżę z prędkością 80 – 90 kilometrów na godzinę. To jest tak, jak w małżeństwie: wierzę, kocham, ale na wszelki wypadek sprawdzam i kocham jeszcze bardziej. Aby przejść do przedstawienia kierunków i sposobów działań zmierzających do poprawy bezpieczeństwa drogowego motocyklistów należy wziąć pod uwagę że : mamy w kraju zarejestrowanych ok. 1.3 mln motocykli i ok. 21 mln samochodów osobowych. Sprawcami ok. 80 % wypadków z udziałem motocyklistów są kierowcy samochodów osobowych. Najczęstszą przyczyną wypadku z udziałem motocyklisty (ponad połowa wszystkich tego typu wypadków) to nieudzielenie pierwszeństwa przejazdu i co najistotniejsze – 90 % takich wypadków powodują inni kierujący (zwłaszcza kierowcy samochodów osobowych). Kolejną przyczyną motocyklowych tragedii jest nieprawidłowa zmiana pasa ruchu a sprawcami tych wypadków (85 %) to nie motocykliści lecz kierowcy samochodów. I tu jest coś, z czym się nie zgadzam. Widzimy na pojazdach nalepki z napisem” Patrz w lusterka, sprawdź dwa razy, motocykliści są wszędzie”. A „strefa martwa”? Czy to kierowcy biorą pod uwagę ? Lusterko boczne to widok wycinkowy do tyły, jak wycięty kawałek tortu. Lusterka nie obejmują obrazu z boków pojazdu po lewej i prawej stronie. Tylko obrót głową może uratować sytuację. A więc proponuję na nalepkach treść : „Pamiętaj o strefie martwej – motocykliści są wszędzie”. Drugim ważnym zagadnieniem są kierunkowskazy. Wielu kierowców po włączeniu kierunkowskazu nie sprawdza, czy może bezpiecznie wykonać manewr. „Samo włączenie kierunkowskazu nie upoważnia do wykonania manewru, dopóki się nie upewnimy, czy manewr ten nie spowoduje zajechania drogi bądź innego zagrożenia bezpieczeństwa ruchu drogowego” (wyrok Sądu Najwyższego Rzeczypospolitej). Kolejną przyczyną motocyklowych wypadków jest niedostosowanie prędkości do warunków ruchu i tu dominują motocykliści ( ponad 70 % wypadków to ich wina). Około 73 % motocyklowych wypadków to zderzenia czołowo-boczne wynikające z wymuszenia pierwszeństwa przejazdu, najczęściej istniejące przy nadmiernych prędkościach jazdy pojazdów poruszających się drogą główną. Co do prędkości, to jedź z prędkością taką, która zapewnia ci panowanie nad pojazdem, umożliwiając zahamowanie bądź ominięcie przeszkody, z uwzględnieniem strefy widoczności. Prawdziwy motocyklista powinien mieć 3 motocykle. Ja mam ich cztery. Pytają mnie często ile który „wyciąga” ? Kurde nie wiem i guzik mnie to obchodzi. I jeszcze coś. Zbliżając się do każdego skrzyżowania należy zachować szczególną ostrożność (dokładna obserwacja i gotowość do hamowania). Jest jeszcze art. 3 prawa o ruchu drogowym nakazujący unikania działania, które mogłoby spowodować zagrożenie na drodze a także powstrzymanie się od jazdy, w sytuacji, gdy jazda ta mogłaby spowodować jakiekolwiek zagrożenie. Zielone światło to nie wszystko. Bezpieczne poruszanie się po drodze to jazda defensywna, stawiająca bezpieczeństwo na pierwszym miejscu. Eksponowanie i przestrzeganie przepisów art. 3, 4 i 19 prawa o ruchu drogowym w znaczącym stopniu poprawiłoby nasze bezpieczeństwo . To jednak nie wszystko. Samo przestrzeganie przepisów przez motocyklistę nie gwarantuje przeżycia na drodze. Trzeba sprawdzać, czy inni też przestrzegają ” Nie dość już dobrze jeździć, by wypadków się nie bać, jeszcze tych, co źle jeżdżą umieć omijać trzeba”. Najpewniejszym systemem zapewniającym bezpieczeństwo motocyklisty jest jego własny umysł. Nie wystarczy mieć kask na głowie i benzynę we krwi, trzeba mieć jeszcze olej w tej głowie. Niestety, niektórzy mają mózg tylko po to, żeby im się czaszka nie zapadła” ( w tym miejscu moderator odebrał mi głos tłumacząc brakiem czasu na dalszą wypowiedź). Zdążyłem jedynie zaapelować do zainteresowanych słuchaczy (zwłaszcza motocyklistów) aby odwiedzili moją internetową stronę wpisując: Kozłowski drogówka.

                                                          A oto ciąg dalszy mojej (nie dopuszczonej do głosu), zawierającej wnioski i propozycje wypowiedzi na temat: Bezpieczny ubiór, doskonalenie umiejętności , podnoszenie wiedzy – do wiadomości motocyklistów pasjonatów (organizatorzy Kongresu niech tego nie czytają):

A. Bezpieczeństwo czynne i bierne. Szkoleniem motocyklistów powinno być realizowane przez instruktorów, motocyklistów, fachowców w tym zakresie a nie przez przypadkowe osoby, które od 3 lat posiadają prawo jazdy kat. A i zaliczyli egzamin instruktorski. Nie istnieje nawet prawny wymóg posiadania motocykla ani też kierowania motocyklem po uzyskaniu prawa jazdy. Dotyczy to również egzaminatorów. W trakcie egzaminu na kat. A kursantka bezbłędnie pokonała „ósemkę” balansując ciałem, czym zbulwersowała i zszokowała egzaminatora, inny kursant musiał dwukrotnie powtarzać awaryjne hamowanie bo egzaminator wymagał większej aktywności. Za kolejnym razem zdesperowany kursant dosłownie stanął na głowie, aby zdać egzamin – przeleciał przez kierownicę. Jeszcze kilka lat temu mój kursant (syn zawodnika sportu motocyklowego) nie zdał egzaminu, ponieważ ruszając z miejsca na placu manewrowym „nie trzymał stopy nad pedałem hamulca zasadniczego”. Paranoja ! Dziś już nawet dziecko wie, że hamulcem zasadniczym jest hamulec przedni. Jak tu mówić o fachowości, gdy była „odporna na wiedzę” kursantka, nie posiadająca motocykla (lub kursant) po 3, 4 latach od uzyskania prawa jazdy kat. A zajmują się szkoleniem motocyklistów. A co z ich doświadczeniem ? Czy wyjaśnią oni kursantom na czym polega bezpieczeństwo czynne i bierne ? Czy potrafią uzasadnić dlaczego motocyklista powinien mieć porządne obuwie z cholewkami zakrywającymi kostki i nie o płaskiej (w żadnym wypadku !) podeszwie ?

Bezpieczny ubiór to nie tylko ubiór chroniący przed urazami, lecz także odzież lub elementy odzieży rzucające się w oczy (kamizelki ostrzegawcze oraz paski odblaskowe na kamizelkach motocyklowych). Bezpieczny „ubiór” motocykla, to: gmole, odbojniki, brak ostrych, wystających elementów i krawędzi, wyraźne i rzucające się w oczy oświetlenie odpowiednie a nie mikroskopijne lusterka, odpowiednie, rzucające się w oczy a nie mikroskopijne kierunkowskazy, oraz paski lub inne ,dodatkowe elementy odblaskowe  na sakwach, kufrach. Motocykl jak kobieta – im bardziej błyszczy, tym bardziej przyciąga wzrok. Łatwiej zobaczyć zbliżającą się stodołę i określić prędkość zbliżania a trudniej zauważyć, a tym bardziej określić odległość i prędkość zbliżającego się słupka. Jeśli natomiast słupek ten błyszczy swymi rzucającymi się w oczy błyskotkami to trudno byłoby go przeoczyć. W swoim „Vulcanie” posiadam dwa dodatkowe światła na gmolach. Gdy są włączone, powstrzymują pieszych przed wtargnięcie na jezdnię (przejście) i bezpieczniej pokonuję skrzyżowania. Jedźmy zgodnie z hasłem:„JESTEM WIDOCZNY – JESTEM BEZPIECZNY!”

B. Doskonalenie umiejętności. Szkolenie motocyklistów pod egzamin to tylko „uwentura do opery”. Prawdziwa nauka zaczyna się dopiero z prawem jazdy w kieszeni. „Kręcioły” na placu manewrowym i jazdy w miejskim ruchu drogowym z prędkością 35-45 kilometrów na godzinę z ewentualnym wyprzedzaniem rowerzystów i ciągników rolniczych to nie wszystko. A co z takimi elementami jak: dynamiczne ruszanie na II gazie, awaryjne hamowanie na różnych nawierzchniach i przy różnych prędkościach, 3 rodzajami pozycji na motocyklu podczas pokonywania łuków, technika bezpiecznego pokonywania zakrętów, balansowanie ciałem, omijanie przeszkody przy większych prędkościach, jazda w terenie, jazda w zorganizowanej grupie i motocyklowe sygnały informacyjno-ostrzegawcze, I pomoc w wypadkach motocyklowych ? Doświadczenie prowadzi szkołę, w której lekcje są bardzo drogie !

C. Podnoszenie wiedzy. Wiedzę można podnosić poprzez samokształcenie i szkolenia specjalistyczne. Szkolenia specjalistyczne mogą być prowadzone przez odpowiednie ośrodki, posiadające kadrę o wysokich kwalifikacjach. Owszem, istnieją ośrodki, szkoły doskonalenia techniki jazdy ale brakuje ośrodków prowadzących teoretyczne szkolenia specjalistyczne. Moja próba utworzenia czegoś w rodzaju Centrum Szkolenia Motocyklowego na naszym terenie nie wywołała żadnego zainteresowania w szkołach nauki jazdy („każdy sobie rzepkę skrobie”). Samokształcenie natomiast wymaga determinacji motocyklisty i powszechnej dostępności do specjalistycznych materiałów szkoleniowych z filmami instruktażowymi włącznie ( cykliczny motocyklowy program telewizyjny, cykliczna gazetka szkoleniowa np. wkładka do „Gazety Wyborczej”, materiały szkoleniowe dla klubów motocyklowych, eksponowanie bezpieczeństwa motocyklistów na zlotach motocyklowych, mini szkoły motocyklowej bezpiecznej jazdy przy ośrodkach egzaminowania kierowców). W szkoleniach na kat. B należy obowiązkowo wprowadzić tematykę bezpieczeństwa motocyklistów w ruchu drogowym. Bezpieczne korzystanie z dróg to nie tylko znajomość i przestrzeganie obowiązujących przepisów, lecz także sztuka uników. Bardziej należy eksponować tematykę prędkości bezpiecznej, czasu reakcji i drogi hamowania, siły odśrodkowej i bezwładności pojazdu, przyczepności kół.

Szkolenie powinno być bardziej ukierunkowane na pozytywne zaliczanie egzaminu życiowego w ruchu drogowym a nie tylko egzaminu państwowego w W.O.R.D.

ŻYCIE TO NIE FILM WIDEO – POWTÓRKI NIE BĘDZIE !

Wnioski końcowe z Kongresu : Więcej na taki Kongres nie jedziemy. Przy odpowiedniej pomocy zorganizujemy na naszym terenie swój kongres motocyklowy dla i z udziałem motocyklistów. Może jeszcze w październiku. Informacja pojawi się na tej stronie.

 

(NIE) BEZPIECZNE WYPRZEDZANIE

Tak dla przypomnienia i ostrzeżenia:

Art.24 ust.21 prd – ” Kierujący pojazdem jest obowiązany przy wyprzedzaniu ZACHOWAĆ SZCZEGÓLNĄ OSTROŻNOŚĆ, a zwłaszcza bezpieczny odstęp od wyprzedzanego pojazdu lub uczestnika ruchu. W razie wyprzedzania roweru, wózka rowerowego, motoroweru, motocykla lub kolumny pieszych odstęp ten NIE MOŻE BYĆ MNIEJSZY NIŻ 1 m „

SZCZEGÓLNA OSTROŻNOŚĆ – ostrożność polegająca na zwiększeniu uwagi i dostosowaniu zachowania uczestnika ruchu do warunków i sytuacji ZMIENIAJĄCYCH SIĘ NA DRODZE, w stopniu umożliwiającym odpowiednio szybkie reagowanie.

ODSTĘP NIE MNIEJSZY NIŻ 1 m –  odstęp nie mniejszy niż 1 m należy zachować od najdalej wystającego w lewo (prawo) elementu wyprzedzanego pojazdu (np. lusterka wstecznego, kierownicy) lub części ciała (np. łokcia ) osoby wyprzedzanej. Ten minimalny odstęp 1 m nie zawsze jest wystarczającym. W przypadku wolniej jadącego rowerzysty odstęp 1 m może być zbyt mały. Rowerzyści dość często przewracają się w czasie jazdy ( nietrzeźwi, osoby starsze)   i w takich przypadkach jedynie znacznie zwiększony odstęp zapobiega tragedii. Jakże często (zwłaszcza kierowcy samochodów osobowych) wyprzedzają rowerzystów jadąc tym samym co rowerzysta pasem ruchu, z pełną ignorancją przepisów i tych użytkowników drogi. Przyjmijmy – rowerzyści dość często nie jadą prosto a ponadto niejednokrotnie omijają kałuże i nierówności na jezdni. Traktuj rowerzystę z należytym dystansem i niedowierzaniem.

UNIKAJ WYPRZEDZANIA :

– zbyt szybko jadących pojazdów ( po jaką cholerę ?)

– kilku pojazdów jednocześnie ( zbyt długa droga i czas wyprzedzania, zmiany sytuacji drogowej, zmiany pasa ruchu lub skręty w lewo pojazdów przed nami, zbliżanie się do miejsc niebezpiecznych, niewidocznych itp)

– w trakcie zbliżania się do skrzyżowań bądź wyjazdów, podjazdów do obiektów ( dość często kierujący pojazdami dojeżdżając do drogi, którą jedziesz, skręcający w prawo sprawdzają tylko lewą stronę i kontynuują jazdę w twoim kierunku)

– na nieznanych trasach dróg górskich ( częste zakręty, wzniesienia, brak odpowiedniej widoczności, krótkie odcinki prostej)

– jadąc utwardzonym poboczem (pasem ruchu powolnego). Mogą stać na nim lub poruszać się powoli inni użytkownicy dróg, niejednokrotnie zasłonięci przez wyprzedzany pojazd

– w porze nocnej i podczas znacznie pogorszonej widoczności z powodu mgły, śnieżycy i obfitych opadów deszczu ( przeszkodę na swoim pasie ruchu możesz zauważyć zbyt późno a przecież jedziesz na światłach mijania, oświetlających drogę na maksymalną odległość do 40 m)

– na śliskich, oblodzonych i ośnieżonych nawierzchniach

– pojazdów, których kierowcy (kierujący) zachowują się niepewnie lub podejrzanie ( znienacka zwalnia, zbliża się do osi jezdni, przyśpiesza, włącza i wyłącza kierunkowskaz, rozgląda się na boki itp)

– dojeżdżając do zakrętu lub wzniesienia o ograniczonej widoczności na odpowiedni odcinek drogi z przeciwnego kierunku ruchu

– gdy nie masz 100 % pewności, że zdążysz wyprzedzić i wrócić na poprzedni pas ruchu przed zbliżeniem się pojazdu z przeciwka (jeśli jedzie pojazd z przeciwka to masz co najwyżej połowę widocznej wolnej odległości do wykonania manewru). Oceń też szybkość zbliżania się pojazdu z przeciwka. Może się okazać, że pojazd ten jedzie znacznie szybciej niż ty w czasie wyprzedzania i w takiej sytuacji nie masz nawet połowy tej odległości do dyspozycji

ZASTANÓW SIĘ:

– czy musisz wyprzedzać ? Dlaczego ?

– czy można wyprzedzać ? ( czy przepisy i sytuacja zezwalają)

– czy masz czym i potrafisz wyprzedzać ?

– czy nie podejmujesz ryzyka ?

– czy warunki pogodowe, drogowe i warunki ruchu są sprzyjające ?

– czy zakończysz manewr wyprzedzania przed zbliżeniem się do przejścia, przejazdu, skrzyżowania, wzniesienia, zakrętu, linii ciągłej, pojazdu nadjeżdżającego z przeciwka ?

– czy warto ryzykować dla zaoszczędzenia kilku (kilkunastu) minut przejazdu ?

– czy warto narażać siebie i innych na ryzyko śmierci, kalectwa, cierpienia i strat materialnych ?

– czy chcesz mieć miano drogowego debila ?

JEDNYM Z NAJNIEBEZPIECZNIEJSZYCH MANEWRÓW DROGOWYCH JEST WYPRZEDZANIE !

JEDNOŚLADOWCEM PO NEKROLOG

No i już się porobiło !

Jeszcze nie było oficjalnego rozpoczęcia sezonu motocyklowego a już niektórzy zakończyli na zawsze.

Motocykliści są corocznie sprawcami ok. 60 % drogowych wypadków. A oto ich coroczne, podstawowe przyczyny:

I. Nadmierna prędkość jazdy (ponad 500 wypadków, ok. 500 rannych i ok. 100 zabitych)

II. Nieprawidłowe, ryzykowne wyprzedzanie ( ok. 150 wypadków, ok. 140 rannych i ok. 20 zabitych)

III. Nie zachowanie bezpiecznej odległości (ponad 100 wypadków, ponad 100 rannych i ponad 5 zabitych)

SPRAWDŹ, CZY JESTEŚ W GRUPIE NAJWYŻSZEGO RYZYKA

Jeżeli :

po zimowej przerwie nie stosujesz przynajmniej kilkunastodniowego „rozruchu”, wyruszając na drogę bez uwzględnienia motocyklowego „snu zimowego”,

– jeździsz z prędkościami znacznie przekraczającymi 100 km/h,

– nie zachowujesz szczególnej ostrożności zbliżając się do każdego skrzyżowania,

– nie zachowujesz zawsze bezpiecznego odstępu od poprzedzającego, omijanego lub wyprzedzanego pojazdu,

– przystępując do zmiany pasa ruchu, wyprzedzania nie uwzględniasz „strefy martwej” nie obejmującej obrazu sytuacji w twoich i lusterkach wstecznych poprzedzającego pojazdu,

– wyprzedzasz inne pojazdy jak „drogowy debil”,

– urządzasz „pokazówkę” na drodze ignorując wszelkie przepisy, zasady i zdrowy rozsądek,

– wierzysz w swoje pierwszeństwo przejazdu bez sprawdzania, czy to pierwszeństwo jest ci rzeczywiście udzielane,

wierzysz, że zielone światło zawsze zapewnia ci bezpieczny przejazd przez skrzyżowanie,

– nie hamujesz, lecz przyśpieszasz widząc żółte światło na sygnalizatorze,

– jadąc przez obszary leśne nie przewidujesz wtargnięcia zwierząt leśnych na drogę,

– jeździsz w nocy na światłach mijania z prędkością ponad 90 km/h nie uwzględniając, że światła twoje oświetlają drogę Tylko na odległość ok. 40 m przed tobą,

– nie bierzesz pod uwagę faktu, że pole powierzchni przyczepności kół twego motocykla jest wielkości karty bankomatowej,

– nie znasz i nie rozumiesz szkodliwego działania siły bezwładności i siły odśrodkowej na twój pojazd,

– nie znasz i nie stosujesz techniki bezpiecznego pokonywania łuków,

– nie wykonywałeś wielokrotnie prób awaryjnego hamowania,

– nie masz opanowanej techniki gwałtownego omijania przeszkód,

– masz tylko benzynę we krwi, bez oleju w głowie,

TO W DRUKARNI JEST JUŻ ZŁOŻONE ZAMÓWIENIE NA TWÓJ NEKROLOG !

ALKOHOL I MY

KTO NASTĘPNY ?

Nie wszyscy dożyjemy końca tego roku, wielu z nas przedwcześnie zamknie oczy na zawsze. Można jedynie postawić pytania: Kto ? gdzie ? kiedy ? dlaczego ?

Statystycznie:

Polska – ponad 1000 zgonów dziennie ogółem ( ponad 388 000 rocznie), w tym:

– ponad 500 zgonów w następstwie chorób układu krążenia ( ponad 180 000 rocznie)

– około 260 zgonów z powodu nowotworu ( ok. 95 000 rocznie)

– około 27 zgonów to skutki nadużywania alkoholu ( ok. 10 000 rocznie)

– około 15 samobójstw ( ok. 5 500 rocznie)

– około  to ofiary wypadków drogowych ( ok. 3 200 rocznie)

Świat – z powodu nadużywania alkoholu umiera rocznie ok. 3 500 000 ludzi ( co 10 sekund umiera człowiek)

Mamy niewielki wpływ na zmniejszenie ilości zgonów z powodu chorób układu krążenia i nowotworów ale z całą pewnością możemy indywidualnie, każdy z nas, wyłączyć się z ryzyka przedwczesnej śmierci z powodu nadużywania alkoholu, samobójstwa i wypadku drogowego.

I. ALKOHOL I MY

15 % społeczeństwa naszego kraju nadużywa alkoholu ( 18 % dorosłych)

2 %społeczeństwa to alkoholicy

2 mln ludzi upija się dziennie

ok. 90 tys. nietrzeźwych kieruje pojazdami każdego dnia

do 2015 r. roczne spożycie na 1 obywatela wynosiło ok. 8 l czystego 100 % alkoholu

od roku 2016 spożycie alkoholu wzrosło do ok. 12 l

do 2015 roku Polacy byli w środku rankingu europejskiego w spożyciu alkoholu

obecnie jesteśmy w czołówce światowej.

nietrzeźwi kierujący pojazdami (najczęściej kierowcy samochodów osobowych) powodują ok. 12 % wypadków drogowych rocznie, zabijając ponad 500 oraz raniąc ok. 4700 osób, a główną przyczyną wypadków mających związek z alkoholem jest nadmierna prędkość jazdy uniemożliwiająca panowanie nad pojazdem oraz powodująca potworne, tragiczne skutki.

Czy tak być musi ? Czy można to zmienić ? Czy masz na to wpływ ?

Myślenie jest (?) przywilejem gatunku ludzkiego, a myślenie pozytywne możliwe jest tylko na trzeźwo !

JEŚLI DECYDUJESZ SIĘ PIC, TO MUSISZ WIEDZIEĆ, ŻE:

Cząsteczki alkoholu zawarte w piwie, wódce, czy winie za pośrednictwem krwiobiegu trafiają szybko do mózgu, a tam dzięki specyficznym właściwościom chemicznym wywołują odpowiednie efekty psychologiczne. Alkohol etylowy działa na mózg jak środek usypiający. Proces ten następuje stopniowo i zaczyna się od ośrodków sprawujących kontrole nad różnymi czynnościami – powoduje chwilowe zniesienie niektórych zahamowań i dlatego po wypiciu pierwszych kieliszków pojawia się stan ożywienia, pobudzenia i ekscytacji. Dopiero później ujawnia się prawdziwy wpływ alkoholu. Prowadzi on do uśpienia i zatrzymywania kolejnych czynności mózgu, aż do stanu utraty równowagi i koordynacji, śpiączki, czasem nawet zatrzymania procesów niezbędnych do życia. Prowadzenie pojazdu wymaga przede wszystkim świetnej koordynacji wzrokowo ruchowej, ponieważ 90 % informacji docierających do kierowcy to informacje wzrokowe. TE ALKOHOL WYPACZA NAJSZYBCIEJ. Ponadto:

– pogarsza koordynację ruchów

– zmniejsza szybkość reakcji

– powoduje pogorszenie wzroku

– ogranicza pole widzenia

– powoduje błędną ocenę odległości i szybkości

1 piwo, 50 g wódki, czy też 200 ml wina (szampana) zawierają po ok. 20 – 25 g czystego alkoholu. Alkohol jest rozkładany w organizmie tylko przez wątrobę, w ilości ok. 10 g alkoholu na godzinę. Jest to dość długi i obciążający proces. W wątrobie etanol jest utleniany do aldehydu octowego, wielokrotnie bardziej trującego niż sam alkohol. Aldehyd sukcesywnie uszkadza wątrobę, powodując efekty w postaci komórek rakowych, marskości i niewydolności wątroby (czas umierać !). Aldehyd octowy dociera też do mózgu powodując nudności, bóle głowy i wymioty, będące objawami kaca. A więc kac to nic innego jak reakcja organizmu na zatrucie aldehydem octowym.

JEŚLI DECYDUJESZ SIĘ KIEROWAĆ PO SPOŻYCIU ALKOHOLU, MUSISZ WIEDZIEĆ ŻE:

Szacunkowe stężenie alkoholu we krwi w promilach po 1 godzinie od spożycia wynosi:

a/ piwo, 50 g wódki, lub 200 ml wina (szampana) – ok. 0,3 – 0,38 promila (czas neutralizacji 2 – 3 godz.) Efekty działania na organizm kierowcy:

– rozproszona uwaga

– dłuższe spostrzeganie

– drobne zaburzenia równowagi

– gorsze spostrzeganie kształtu przedmiotów w oddali

b/ piwa, 100 g wódki lub 400 ml wina (szampana) – ok. 0,7 – 0,76 promila (czas neutralizacji 4 – 5 godz.). Dodatkowe negatywne efekty działania na organizm kierowcy:

– zmniejszenie zdolności rozpoznawania sytuacji

– pobudliwość

– upośledzenie koordynacji wzrokowo-ruchowej

– pogorszenie ostrości widzenia i oceny odległości

– opóźnienie adaptacji oka do ciemności i ruchomych źródeł światła

c/ piwa, 150 g wódki lub 600 ml wina (szampana) – ok. 1 – 1,14 promila (czas neutralizacji 6 – 7 godz. )

Dodatkowe negatywne efekty działania na organizm kierowcy :

 błędna ocena własnych możliwości

 znaczne obniżenie samokontroli i koncentracji

d/ 4 – 5 piw, 200 – 250 g wódki lub 800 ml – 1 l wina (szampana) – 1,5 – 2 promili (czas neutralizacji 9 – 11 godz.)

Dodatkowe negatywne efekty działania na organizm kierowcy:

 zaburzenia koordynacji mięśniowej i równowagi

osłabienie sprawności intelektualnej

osłabienie równowagi

 brawura

 znaczne opóźnienie czasu reakcji

 wahania nastroju (euforia, agresja)

 obniżenie zdolności kontroli własnego zachowania

UWAGA: Od momentu w którym nastąpiła neutralizacja alkoholu we krwi jeszcze przez ok.15 godzin alkohol będzie czynny w płynie mózgowo-rdzeniowym. Przykładowo: Po wypiciu 0,5 l wódki należy do neutralizacji alkoholu z krwi odczekać minimum 20 godzin, a do całkowitego wytrzeźwienia (neutralizacja alkoholu w mózgu) należy odczekać dodatkowo 15 godzin. W sumie więc aby wytrzeźwieć i uzyskać pełną sprawność kierowcy po wypiciu 0,5 l wódki, trzeba odczekać aż 35 godzin. Po 20 godzinach będzie jechał trzeźwy kierowca z pijanym mózgiem.

„Zawiany” kierowca i paragraf

A. Kieruje pojazdem po niewielkiej ilości spożytego alkoholu – 0,2 – 0,5 promila:

  • art.87 kodeksu wykroczeń – kara aresztu 5 – 30 dni lub grzywny 50 – 5000 zł i zatrzymanie prawa jazdy na okres 6 m-cy – 3 lat

B. Kieruje pojazdem w stanie nietrzeźwym – powyżej 0,5 promila:

  • art. 178 a kodeksu karnego- grzywna (10 – 540 stawek dziennych), ograniczenie wolności lub pozbawienie wolności do lat 2 i zatrzymanie prawa jazdy na okres 1 – 10 lat. Gdy sprawca był już prawomocnie skazany za popełnienie przestępstwa drogowego w stanie nietrzeźwości – kara pozbawienia wolności 3 m-ce – 5 lat. Jeśli kierował w stanie nietrzeźwym w okresie obowiązywania zakazu kierowania – zatrzymanie prawa jazdy może nastąpić na okres 3 – 15 lat

C. Nietrzeźwy kierowca spowodował wypadek drogowy w którym osoba (osoby) doznała ciężkich obrażeń ciała lub zmarła –

  • art. 178 kodeksu karnego – kara pozbawienia wolności do lat 12 a prawo jazdy może być odebrane na zawsze

Pewniki alkoholowe:

– alkohol jest znieczulaczem i usypiaczem,

– alkohol uzależnia, gdy pijesz za dużo i za często,

– alkohol zabija silną wolę i szare komórki mózgowe,

– alkoholizm jest chorobą nieuleczalną,

– alkoholikiem zostaje się do końca życia nawet, gdy ktoś przestał pić ( „trzeźwy alkoholik”),

– nie można leczyć alkoholika wbrew jego woli – jest to całkowicie beznadziejne !

 

 

PANI JOLA Z PRZEDSZKOLA

Pani Jola zaprosiła na spotkanie z przedszkolakami policjanta drogówki. Tematyka spotkania oczywista – ” Dziecko na drodze”. W części artystycznej wystąpili sami przedszkolacy, prezentując wierszyki, piosenki i scenki związane z kierowaniem ruchem na skrzyżowaniu i przechodzeniem przez jezdnię. Nieco stremowanych przedszkolaków profesjonalnie wspomagała Pani Jola. Z treści zaprezentowanego, przygotowanego przez Panią Jolę przekazu wynikało, że:

1. Pieszy może bezpiecznie przechodzić na drugą stronę jezdni tylko na wyznaczonych przejściach

2. Najbezpieczniejsze są przejścia z sygnalizacją świetlną

3. Gdy zapali się zielone światło, można bezpiecznie przejść przez jezdnię

4. Gdy na skrzyżowaniu ruchem kieruje policjant, na przejście można wkraczać, gdy policjant stoi do nas bokiem

Policjant posmutniał. Czy być wdzięcznym i miłym, czy prawdomównym ? Decyzja mogła być tylko jedna – tu chodzi o młode życie ludzkie. A  więc w lekkiej, finezyjnej, zabawowo- konkursowej formie ( z całym szacunkiem dla Pani Joli) profesjonalny przekaz:

1. Bezpieczne przejścia po jezdni nie istnieją. Bezpieczne przejścia to przejścia nadziemne i podziemne

2. Zielone światło nie zapewnia nikomu bezpiecznego wkroczenia na przejście.Zielone światło jedynie pozwala na skorzystanie z przejścia a bezpieczeństwo zapewniają tylko własne oczy

3. Gdy policjant kierujący ruchem na skrzyżowaniu stoi do nas, pieszych bokiem, zabrania się wchodzenia na przejście, ponieważ w tym czasie otwarty jest ruch pojazdów w kierunku naszego przejścia. Odwrotnie, gdy policjant stoi do pieszych tyłem lub przodem można wchodzić na przejście, ponieważ ruch pojazdów w kierunku naszego przejścia jest w tym czasie zamknięty.

Pozdrawiam wszystkich przedszkolaków i wielki szacunek aktywnym wychowawczyniom („takie będą Rzeczypospolite, jakie jej młodzieży wychowanie „).

 

SPRAWDZIAN INTELIGENCJI PIESZEGO

„Myślenie jest przywilejem gatunku ludzkiego „. Przypuszczam, że wątpię.

Komu łatwiej i prościej zatrzymać się i ponownie ruszyć z miejsca, pieszemu, czy kierującemu pojazdem samochodowym ? Pieszy zatrzymuje się pokonując odległość ok. 1 m i może ruszyć natychmiast. Pojazd jadący z prędkością 50 km/godz. potrzebuje na zatrzymanie ok. 28 – 30 m na suchej, szorstkiej jezdni pod warunkiem, że kieruje nim sprawny i trzeźwy kierowca. Po zatrzymaniu, aby ruszyć z miejsca kierowca musi wykonać szereg czynności:

1. Nacisnąć pedał sprzęgła ( nie dotyczy automatycznej skrzyni biegów)

2. Włączyć I bieg

3. Popuścić pedał sprzęgła do momentu łączenia napędu na koła

4. Dodać odpowiednio gazu

5. Popuścić odpowiednio pedał sprzęgła

6. Przyśpieszyć, zmieniając biegi na wyższe

7. Rozpędzić pojazd do prędkości przejazdowej

W czasie zatrzymywania, postoju i ruszania z miejsca pojazd emituje do środowiska zwiększoną ilość środków toksycznych a osoby jadące w pojeździe ( w autobusie nawet ok. 100 osób) oczekują, aż (nieraz jedna) „święta krowa” dostojnym krokiem przedefiluje przed stojącymi pojazdami. Trzeba też nadmienić, że wymuszone w ten sposób hamowanie może doprowadzić do bardzo niebezpiecznej sytuacji drogowej.

Biała Podlaska ulica Sidorska, przejście przez jezdnię o ruchu kierowanym sygnalizacją świetlną, umożliwiającą włączenie sygnału zielonego na przejściu na żądanie – wystarczy nacisnąć przycisk i nadjeżdżające pojazdy hamują. Z przejścia tego korzystają  codziennie, wielokrotnie studenci, studentki i profesorowie Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej oraz mieszkańcy pobliskiego osiedla mieszkaniowego. TO PRZEJŚCIE JEST SPRAWDZIANEM INTELIGENCJI DROGOWEJ PIESZYCH (studentów, studentek, kadry naukowej i mieszkańców). Kto z nich, przed naciśnięciem przycisku ocenia sytuację na jezdni i odczekuje choćby kilka sekund, aż przejadą będące w pobliżu przejścia pojazdy ?

Od początku funkcjonowania tego przejścia, jeżdżąc dość często w tym rejonie osobiście, przez wiele lat NIE ZAUWAŻYŁEM ANI JEDNEJ OSOBY, KTÓRA POWSTRZYMYWAŁABY SIĘ PRZEZ CHWILĘ PRZED NACIŚNIĘCIEM PRZYCISKU, ODCZEKUJĄC KILKA SEKUND NA PRZEJAZD KILKU (KILKUNASTU), ZBLIŻAJĄCYCH SIĘ DO PRZEJŚCIA POJAZDÓW. 

Bezmyślność, złośliwość, brak kultury, przekorność, lekceważenie, głupota ?

„ELKI”- KUSICIELKI

Jakiś czas temu obecni parlamentarzyści rozważali zmianę przepisów ruchu drogowego dotyczących pieszych. Zgodnie z ich idiotycznym pomysłem KAŻDY KIERUJĄCY POJAZDEM ZBLIŻAJĄCY SIĘ DO WYZNACZONEGO PRZEJŚCIA PRZEZ JEZDNIĘ, PRZED KTÓRYM STOI PIESZY, MIAŁBY BEZWZGLĘDNY OBOWIĄZEK ZATRZYMANIA POJAZDU I PRZEPUSZCZENIA PIESZEGO. Totalny drogowy idiotyzm. Na szczęście jezdnia nie zmieniła swego przeznaczenia i pozostała nadal dla pojazdów. Jezdnia dla pieszych była i jest w strefach zamieszkania. I niech już tak pozostanie.

NIESTETY, MAMY PROBLEM

Po drogach poza pojazdami typowymi poruszają się pojazdy nietypowe, utrudniające jazdę innym kierowcom oraz powodujące zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Tymi pojazdami są „elki”- kusicielki.

Prawo o ruchu drogowym:

art. 19 ust. 2. Kierujący pojazdem jest obowiązany:

1) jechać z prędkością nieutrudniającą jazdy innym kierującym ( niestety, nauki jazdy poruszają się zwyczajowo z prędkością 35 – 40 km/godz. – przy dozwolonej prędkości do 50 km/godz.)

2) hamować w sposób nie powodujący zagrożenia bezpieczeństwa ruchu lub jego utrudnienia. Niestety, hamują nagminnie bez uzasadnionej potrzeby przed każdym przejściem, przed którym stoi pieszy lub do którego zbliża się pieszy bez względu na to, czy pieszy wykazuje chęć wejścia na jezdnię, czy też absolutnie nie wykazuje takiego zamiaru. Na potwierdzenie powyższego stwierdzam, co następuje: Zbliżając się do przejścia dla pieszych  Z A W S Z E (!) oceniam sytuację na jezdni i widząc jadące pojazdy (lub pojazd) zwalniam kroku lub zatrzymuję się kilka kroków od krawędzi jezdni sygnalizując w sposób oczywisty i jednoznaczny, że NIE ZAMIERZAM WEJŚĆ NA JEZDNIĘ. Większość kierowców, wykazując inteligencję drogową to rozumie i spokojnie kontynuuje jazdę, natomiast samochody nauki jazdy  Z A W S Z E (!) się zatrzymują. Pytam więc: Po jaką cholerę ? Mało tego. Stojąc kilka  kroków przed jezdnią i widząc zbliżającą się „elkę”, odwracam się tyłem do przejścia, dając jasny i nie budzący wątpliwości sygnał, że nie mam najmniejszego zamiaru z przejścia tego korzystać. I co ?  STOI i CZEKA. Na co do jasnej . . . . ? Już kilkakrotnie, pokazując „gest Kozakiewicza” wracałem w stronę bloków. A oni stali przed pustym przejściem !

U W A G A:

Hamowanie i zatrzymywanie się przed pustym przejściem w sytuacji, gdy za hamującym pojazdem poruszają się inne pojazdy jest naruszeniem art. 19 ust.2 pkt 2 i zawsze powoduje utrudnienie ruchu a dość często także zmusza innych kierujących pojazdami do gwałtownego hamowania, co może doprowadzić do kolizji a nawet wypadku.

Bywa i tak, że nauka jazdy zatrzymuje się bez sensu przed pustym przejściem, zachęcając pieszego do wejścia na jezdnię:

a/ gdy pieszy stoi przed przejściem po przeciwnej (lewej) stronie jezdni,

b/ gdy z przeciwka jadą pojazdy i druga strona jezdni jest niedostępna dla pieszych,

c/ gdy z tyłu nadjeżdżają ze znaczną szybkością inne pojazdy co do których może zachodzić wątpliwość, czy zdołają się zatrzymać przed przejściem bez gwałtownego hamowania.

TAKIE POSTĘPOWANIE MOŻE BYĆ ZACHĘTĄ PIESZEGO DO POPEŁNIENIA DROGOWEGO SAMOBÓJSTWA !

I po raz kolejny uparcie akcentuję:

art. 13 ust. 1 :

– pieszy przechodząc przez jezdnię jest obowiązany zachować szczególną ostrożność (patrz, oceniaj, nie zmuszaj do hamowania, nie właź zza stojącego pojazdu, nigdy nie ryzykuj)

– pieszy znajdujący się na przejściu ma pierwszeństwo przed pojazdem (a nie ten, co wchodzi na przejście).

art.2 pkt 23:

– ustąpienie pierwszeństwa– powstrzymanie się od ruchu, jeżeli ruch mógłby zmusić pieszego do zatrzymania się, zwolnienia, lub przyśpieszenia kroku (gdy do niczego pieszego nie zmuszasz – możesz jechać).

art. 14. Zabrania się:

1) wchodzenia na jezdnię:

a) bezpośrednio przed jadący pojazd, w tym również na przejściu dla pieszych (nawet gry jest zielone światło)

b) spoza pojazdu lub innej przeszkody ograniczającej widoczność drogi (pierwszy się zatrzymał i zasłonił widok na następny pojazd, który rozpędzony będzie omijał ten stojący – SPRAWDZAJ !)

JAKO PIESZY NIE DAJ NIKOMU SZANSY „WALNIĘCIA” SIEBIE NA JEZDNI !

SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU !

Ułańska fantazja nas, Polaków nie opuszcza. Tradycyjnie w okresie świat zżeramy i wypijamy ponad miarę. Przybywa nam na wadze, ubywa na rozumie. Ponad 800 „naprutych” kierowców (oni poza brakiem rozumu utracili nawet instynkt samozachowawczy). Nie dożyło też końca roku kilkunastu pieszych. Przed nami nowy rok i stawiam z uporem maniaka sztandarowe pytanie: KTO NASTĘPNY ?

Pieszymi jesteśmy wszyscy a wiec każdy (każda) z nas jest w tzw. grupie ryzyka. ZADAJĘ WIĘC PYTANIE:

– na jakiej części drogi giną najczęściej piesi ? Odpowiedź: NA JEZDNI.

– dla kogo przeznaczona jest jezdnia ? Odpowiedź: DLA POJAZDÓW.

– dla kogo przeznaczone jest przejście przez jezdnię ? Odpowiedź: DLA INTELIGENTNYCH, CWANYCH I NIEUFNYCH PIESZYCH ( CZYTAJ ART. 14 PRAWA O RUCHU DROGOWYM).

ODPOWIEDZCIE SOBIE NA NASTĘPUJĄCE PYTANIE:

– czy może dojść do najechania na pieszego na wyznaczonym przejściu gdy:

1. Kierowca zbliżając się do przejścia zachowa wymaganą prawnie szczególną ostrożność, przewidując możliwość bezmyślnego, idiotycznego, samobójczego wtargniecie na jezdnie pieszego ?

2. Kierowca zbliżając się do stojącego przed przejściem pieszego nie zatrzyma się idiotycznie przed przejściem, zachęcając pieszego do ryzykownego wejścia na jezdnię w sytuacji powodującej zagrożenie samego pieszego ?

3. Pieszy zachowa określoną w art. 3 prawa o ruchu drogowym wymaganą prawnie ostrożność i kategorycznie odmówi wejścia na jezdnię w sytuacjach wątpliwych ?

4. Pieszy nigdy nie będzie się „wpieprzał” na jezdnię przed zbliżający się do przejścia pojazd, zmuszając kierowcę do hamowania ?

5. Pieszy wkroczy na jezdnię tylko w sytuacjach pewnych, uniemożliwiających jego potrącenie ?

Pieszym proponuję punkt 5. Masz 100 % pewności, że na przejściu nikt cie nie „kropnie” !

Ot i cała filozofia. Proste, czy za trudne ? 

ŻYCZĘ WSZYSTKIM POMYŚLNOŚCI DROGOWEJ W 2018 ROKU !

 

 

 

GDZIE NAJŁATWIEJ ZGINĄĆ W POLSCE W CZASIE POKOJU ?

Na tak postawione pytanie odpowiedź może być tylko jedna : Na drodze

A dokładniej ? Na przejściu dla pieszych

Do wpisu zainspirowało mnie wydarzenie w Mikołowie : Na wyznaczonym przejściu dla pieszych zginęły dwie nastolatki a trzeci pieszy doznał poważnych obrażeń ciała.

POLSKA, ROK 2016: Po naszych drogach porusza się 25 094 132 szybko jadących pojazdów ( 20 723 423 samochodów osobowych, 3 098 376 samochodów ciężarowych i 1 272 333 motocykli). Najwolniej jadące poruszają się w obszarze zabudowanym z prędkością ok. 50 km/godz. (to jest ok. 14 metrów na sekundę). Szybciej jadące (a jest ich dość duża ilość) pomykają w obszarze zabudowanym nawet z prędkością 80 km/godz. (to jest ok. 22 metry na sekundę). Pierwszy pojazd w ciągu 3 sekund przejedzie 42 metry, drugi natomiast w tym samym czasie przejedzie aż 66 metrów. Pieszy idąc w ciągu sekundy wykonuje 2 kroki o długości ok. 1,10 m, a więc w czasie 3 sekund pokonuje dystans ok. 3,30 m (pojazd jadący z prędkością 80 km/godz. przejedzie w tym czasie aż 66 m).

Czas reakcji kierowcy ( od chwili zauważenia przeszkody do zadziałania hamulców) wynosi ok. 1 sekundy. A więc po upływie 1 sekundy od zauważenia przeszkody pojazd zaczyna hamować. Całkowita droga zatrzymywania pojazdu składa się z drogi przebytej w czasie reakcji (prędkość pojazdu podzielona przez 10 x 3 ) i drogi przebytej w czasie intensywnego hamowania. Końcowa droga hamowania (na suchej, szorstkiej nawierzchni) przy prędkości 50 km/godz. wynosi ok. 13 – 14 m, przy prędkością 60 km/godz. ok. 17 m, natomiast przy prędkości 80 km/godz. ok. 23 – 25 m. Z powyższego wynika, że kierujący pojazdem jadący z prędkością 50 km/godz. ma szansę zatrzymania pojazdu po przejechaniu minimum 28 metrów od zauważenia przeszkody, jadący z prędkością 60 km/godz. po przejechaniu minimum 34 metrów, a jadący z prędkością 80 km/godz. po przejechaniu minimum 45 metrów.

W czasie, gdy pieszy wchodząc na jezdnię wykonuje 2 kroki, pokonując odległość ok. 1 m, pojazdy pokonują odpowiednio 14, 17, 22 m. Jeśli pieszy wszedł na przejście, gdy pojazd jadący z prędkością 50 km/godz. był w odległości 25 m od przejścia, to kierowca nie ma szansy zatrzymania pojazdu przed przejściem. A jeśli jedzie z prędkością ok 80 km/godz. to będąc w odległości nawet 40 m od przejścia nie ma takiej szansy. Zbliża się okres zimowy, jezdnie coraz częściej są mokre i śliskie a to wydłuża drogę hamowania. Czy piesi to uwzględniają ? Przypuszczam, że wątpię. Jedno jest pewne – codziennie na polskich drogach giną ludzie, często – na własne życzenie.

(NIE) BEZPIECZEŃSTWO PIESZYCH NA DRODZE ROK 2016: 

– 8461 wypadków z udziałem pieszych                                                                                                                                                                  – 868 zabitych (66% zabitych z winy kierowców- samochody osobowe zabiły 300 pieszych)                                                                – 7974 rannych

PODSTAWOWE PRZYCZYNY WYPADKÓW Z UDZIAŁEM PIESZYCH:

a/ wina kierowców: Nie zachowanie należytej ostrożności w czasie zbliżania się do przejść oznaczonych (noga z gazu na pedał hamulca, mniejsza prędkość i dokładna obserwacja rejonu przejścia )

b/ wina pieszych : Nie przestrzeganie podstawowego przepisu określającego obowiązki pieszego korzystającego z wyznaczonego przejścia dla pieszych (art. 14 – zabrania się pieszemu wchodzenia na przejście tuż przed nadjeżdżającym pojazdem).

WNIOSEK KOŃCOWY: Jedni drugim nie powinni dowierzać a piesi powinni mieć na uwadze, że jezdnia jest przeznaczona dla pojazdów a bezwględne pierwszeństwo pieszy ma nie na wyznaczonym przejściu lecz na drodze przeznaczonej TYLKO DLA PIESZYCH.

 

MOTOCYKLIŚCI

Jesteśmy na początku sezonu motocyklowego AD. 2017 r. Sprzyjająca wiosenna aura zdopingowała wielu z nas do „osiodłania” swoich stalowych rumaków i wystartowania w drogową przestrzeń. Niestety, jak co roku kilku z nas rozpoczęło tegoroczny sezon motocyklowy zbyt aktywnie, zamykając swe oczy na zawsze. Cześć ich pamięci ! My, motocykliści jesteśmy w przeciwieństwie do innych, sezonowymi użytkownikami dróg. Na początku sezonu powinniśmy etapowo przyzwyczajać się do bezpiecznego uczestnictwa w ruchu drogowym. Jesteśmy przecież nie chronioną grupą uczestników ruchu drogowego. Nawet najlepsze zabezpieczenia pojazdowo-osobowe nie są w stanie uchronić nas od kalectwa i śmierci. Najpewniejszym i niezawodnym zabezpieczeniem jest nasz własny rozum. MYŚL I PRZEWIDUJ CZŁOWIEKU !.

Mamy na polskich drogach już ponad 1 272 340 zarejestrowanych motocykli. Większość z nich ruszy na trasy i jest pewne, że wielu z nich powróci w karetkach pogotowia ratunkowego i w metalowych trumnach. Jak żyć, aby przeżyć ? Zapytajcie mnie i naszego najstarszego klubowego motocyklistę Bogusia Radwańskiego (ukończył 87 lat, pomykając szczęśliwie motocyklami już ok. 70 lat). Weźcie też pod uwagę niżej podane informacje i wyciągnijcie z nich wnioski.

ROK 2016

Z grupy nie chronionych użytkowników dróg zginęło 1 460 osób ( w tym 232 motocyklistów i 12 pasażerów).

Sprawcy wypadków motocyklowych:  52,5 % – motocykliści, 47, 5 % inni użytkownicy dróg

Kierowcy samochodów osobowych zabili 68 motocyklistów, kierowcy samochodów ciężarowych – 14

Przyczyny wypadków drogowych powodowanych przez innych kierowców:

– nie udzielenie pierwszeństwa przejazdu – 63 zabitych ( nie widzieli lub myśleli, że zdążą)

– nieprawidłowe skręcanie – 11 zabitych ( motocykliści w „strefie martwej”, niewidoczni w lusterkach)

Przyczyny wypadków powodowanych przez samych motocyklistów:

– nadmierna prędkość jazdy – 90 zabitych (szybkość zabija)

nieprawidłowe wyprzedzanie – 20 zabitych ( ryzykowne, „na trzeciego”)

wymuszenie pierwszeństwa przejazdu – 8 zabitych (myśleli, że zdążą lub nieuwaga)

Najniebezpieczniejsi motocykliści – 18 – 24 lata, najniebezpieczniejszy miesiąc – sierpień

SZYBKO JECHAĆ POTRAFI BYLE DUREŃ !

KASK NA GŁOWIE TO ZA MAŁO !