Category Archives: BRD

PANI JOLA Z PRZEDSZKOLA

Pani Jola zaprosiła na spotkanie z przedszkolakami policjanta drogówki. Tematyka spotkania oczywista – ” Dziecko na drodze”. W części artystycznej wystąpili sami przedszkolacy, prezentując wierszyki, piosenki i scenki związane z kierowaniem ruchem na skrzyżowaniu i przechodzeniem przez jezdnię. Nieco stremowanych przedszkolaków profesjonalnie wspomagała Pani Jola. Z treści zaprezentowanego, przygotowanego przez Panią Jolę przekazu wynikało, że:

1. Pieszy może bezpiecznie przechodzić na drugą stronę jezdni tylko na wyznaczonych przejściach

2. Najbezpieczniejsze są przejścia z sygnalizacją świetlną

3. Gdy zapali się zielone światło, można bezpiecznie przejść przez jezdnię

4. Gdy na skrzyżowaniu ruchem kieruje policjant, na przejście można wkraczać, gdy policjant stoi do nas bokiem

Policjant posmutniał. Czy być wdzięcznym i miłym, czy prawdomównym ? Decyzja mogła być tylko jedna – tu chodzi o młode życie ludzkie. A  więc w lekkiej, finezyjnej, zabawowo- konkursowej formie ( z całym szacunkiem dla Pani Joli) profesjonalny przekaz:

1. Bezpieczne przejścia po jezdni nie istnieją. Bezpieczne przejścia to przejścia nadziemne i podziemne

2. Zielone światło nie zapewnia nikomu bezpiecznego wkroczenia na przejście.Zielone światło jedynie pozwala na skorzystanie z przejścia a bezpieczeństwo zapewniają tylko własne oczy

3. Gdy policjant kierujący ruchem na skrzyżowaniu stoi do nas, pieszych bokiem, zabrania się wchodzenia na przejście, ponieważ w tym czasie otwarty jest ruch pojazdów w kierunku naszego przejścia. Odwrotnie, gdy policjant stoi do pieszych tyłem lub przodem można wchodzić na przejście, ponieważ ruch pojazdów w kierunku naszego przejścia jest w tym czasie zamknięty.

Pozdrawiam wszystkich przedszkolaków i wielki szacunek aktywnym wychowawczyniom („takie będą Rzeczypospolite, jakie jej młodzieży wychowanie „).

 

SPRAWDZIAN INTELIGENCJI PIESZEGO

„Myślenie jest przywilejem gatunku ludzkiego „. Przypuszczam, że wątpię.

Komu łatwiej i prościej zatrzymać się i ponownie ruszyć z miejsca, pieszemu, czy kierującemu pojazdem samochodowym ? Pieszy zatrzymuje się pokonując odległość ok. 1 m i może ruszyć natychmiast. Pojazd jadący z prędkością 50 km/godz. potrzebuje na zatrzymanie ok. 28 – 30 m na suchej, szorstkiej jezdni pod warunkiem, że kieruje nim sprawny i trzeźwy kierowca. Po zatrzymaniu, aby ruszyć z miejsca kierowca musi wykonać szereg czynności:

1. Nacisnąć pedał sprzęgła ( nie dotyczy automatycznej skrzyni biegów)

2. Włączyć I bieg

3. Popuścić pedał sprzęgła do momentu łączenia napędu na koła

4. Dodać odpowiednio gazu

5. Popuścić odpowiednio pedał sprzęgła

6. Przyśpieszyć, zmieniając biegi na wyższe

7. Rozpędzić pojazd do prędkości przejazdowej

W czasie zatrzymywania, postoju i ruszania z miejsca pojazd emituje do środowiska zwiększoną ilość środków toksycznych a osoby jadące w pojeździe ( w autobusie nawet ok. 100 osób) oczekują, aż (nieraz jedna) „święta krowa” dostojnym krokiem przedefiluje przed stojącymi pojazdami. Trzeba też nadmienić, że wymuszone w ten sposób hamowanie może doprowadzić do bardzo niebezpiecznej sytuacji drogowej.

Biała Podlaska ulica Sidorska, przejście przez jezdnię o ruchu kierowanym sygnalizacją świetlną, umożliwiającą włączenie sygnału zielonego na przejściu na żądanie – wystarczy nacisnąć przycisk i nadjeżdżające pojazdy hamują. Z przejścia tego korzystają  codziennie, wielokrotnie studenci, studentki i profesorowie Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej oraz mieszkańcy pobliskiego osiedla mieszkaniowego. TO PRZEJŚCIE JEST SPRAWDZIANEM INTELIGENCJI DROGOWEJ PIESZYCH (studentów, studentek, kadry naukowej i mieszkańców). Kto z nich, przed naciśnięciem przycisku ocenia sytuację na jezdni i odczekuje choćby kilka sekund, aż przejadą będące w pobliżu przejścia pojazdy ?

Od początku funkcjonowania tego przejścia, jeżdżąc dość często w tym rejonie osobiście, przez wiele lat NIE ZAUWAŻYŁEM ANI JEDNEJ OSOBY, KTÓRA POWSTRZYMYWAŁABY SIĘ PRZEZ CHWILĘ PRZED NACIŚNIĘCIEM PRZYCISKU, ODCZEKUJĄC KILKA SEKUND NA PRZEJAZD KILKU (KILKUNASTU), ZBLIŻAJĄCYCH SIĘ DO PRZEJŚCIA POJAZDÓW. 

Bezmyślność, złośliwość, brak kultury, przekorność, lekceważenie, głupota ?

„ELKI”- KUSICIELKI

Jakiś czas temu obecni parlamentarzyści rozważali zmianę przepisów ruchu drogowego dotyczących pieszych. Zgodnie z ich idiotycznym pomysłem KAŻDY KIERUJĄCY POJAZDEM ZBLIŻAJĄCY SIĘ DO WYZNACZONEGO PRZEJŚCIA PRZEZ JEZDNIĘ, PRZED KTÓRYM STOI PIESZY, MIAŁBY BEZWZGLĘDNY OBOWIĄZEK ZATRZYMANIA POJAZDU I PRZEPUSZCZENIA PIESZEGO. Totalny drogowy idiotyzm. Na szczęście jezdnia nie zmieniła swego przeznaczenia i pozostała nadal dla pojazdów. Jezdnia dla pieszych była i jest w strefach zamieszkania. I niech już tak pozostanie.

NIESTETY, MAMY PROBLEM

Po drogach poza pojazdami typowymi poruszają się pojazdy nietypowe, utrudniające jazdę innym kierowcom oraz powodujące zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Tymi pojazdami są „elki”- kusicielki.

Prawo o ruchu drogowym:

art. 19 ust. 2. Kierujący pojazdem jest obowiązany:

1) jechać z prędkością nieutrudniającą jazdy innym kierującym ( niestety, nauki jazdy poruszają się zwyczajowo z prędkością 35 – 40 km/godz. – przy dozwolonej prędkości do 50 km/godz.)

2) hamować w sposób nie powodujący zagrożenia bezpieczeństwa ruchu lub jego utrudnienia. Niestety, hamują nagminnie bez uzasadnionej potrzeby przed każdym przejściem, przed którym stoi pieszy lub do którego zbliża się pieszy bez względu na to, czy pieszy wykazuje chęć wejścia na jezdnię, czy też absolutnie nie wykazuje takiego zamiaru. Na potwierdzenie powyższego stwierdzam, co następuje: Zbliżając się do przejścia dla pieszych  Z A W S Z E (!) oceniam sytuację na jezdni i widząc jadące pojazdy (lub pojazd) zwalniam kroku lub zatrzymuję się kilka kroków od krawędzi jezdni sygnalizując w sposób oczywisty i jednoznaczny, że NIE ZAMIERZAM WEJŚĆ NA JEZDNIĘ. Większość kierowców, wykazując inteligencję drogową to rozumie i spokojnie kontynuuje jazdę, natomiast samochody nauki jazdy  Z A W S Z E (!) się zatrzymują. Pytam więc: Po jaką cholerę ? Mało tego. Stojąc kilka  kroków przed jezdnią i widząc zbliżającą się „elkę”, odwracam się tyłem do przejścia, dając jasny i nie budzący wątpliwości sygnał, że nie mam najmniejszego zamiaru z przejścia tego korzystać. I co ?  STOI i CZEKA. Na co do jasnej . . . . ? Już kilkakrotnie, pokazując „gest Kozakiewicza” wracałem w stronę bloków. A oni stali przed pustym przejściem !

U W A G A:

Hamowanie i zatrzymywanie się przed pustym przejściem w sytuacji, gdy za hamującym pojazdem poruszają się inne pojazdy jest naruszeniem art. 19 ust.2 pkt 2 i zawsze powoduje utrudnienie ruchu a dość często także zmusza innych kierujących pojazdami do gwałtownego hamowania, co może doprowadzić do kolizji a nawet wypadku.

Bywa i tak, że nauka jazdy zatrzymuje się bez sensu przed pustym przejściem, zachęcając pieszego do wejścia na jezdnię:

a/ gdy pieszy stoi przed przejściem po przeciwnej (lewej) stronie jezdni,

b/ gdy z przeciwka jadą pojazdy i druga strona jezdni jest niedostępna dla pieszych,

c/ gdy z tyłu nadjeżdżają ze znaczną szybkością inne pojazdy co do których może zachodzić wątpliwość, czy zdołają się zatrzymać przed przejściem bez gwałtownego hamowania.

TAKIE POSTĘPOWANIE MOŻE BYĆ ZACHĘTĄ PIESZEGO DO POPEŁNIENIA DROGOWEGO SAMOBÓJSTWA !

I po raz kolejny uparcie akcentuję:

art. 13 ust. 1 :

– pieszy przechodząc przez jezdnię jest obowiązany zachować szczególną ostrożność (patrz, oceniaj, nie zmuszaj do hamowania, nie właź zza stojącego pojazdu, nigdy nie ryzykuj)

– pieszy znajdujący się na przejściu ma pierwszeństwo przed pojazdem (a nie ten, co wchodzi na przejście).

art.2 pkt 23:

– ustąpienie pierwszeństwa– powstrzymanie się od ruchu, jeżeli ruch mógłby zmusić pieszego do zatrzymania się, zwolnienia, lub przyśpieszenia kroku (gdy do niczego pieszego nie zmuszasz – możesz jechać).

art. 14. Zabrania się:

1) wchodzenia na jezdnię:

a) bezpośrednio przed jadący pojazd, w tym również na przejściu dla pieszych (nawet gry jest zielone światło)

b) spoza pojazdu lub innej przeszkody ograniczającej widoczność drogi (pierwszy się zatrzymał i zasłonił widok na następny pojazd, który rozpędzony będzie omijał ten stojący – SPRAWDZAJ !)

JAKO PIESZY NIE DAJ NIKOMU SZANSY „WALNIĘCIA” SIEBIE NA JEZDNI !

SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU !

Ułańska fantazja nas, Polaków nie opuszcza. Tradycyjnie w okresie świat zżeramy i wypijamy ponad miarę. Przybywa nam na wadze, ubywa na rozumie. Ponad 800 „naprutych” kierowców (oni poza brakiem rozumu utracili nawet instynkt samozachowawczy). Nie dożyło też końca roku kilkunastu pieszych. Przed nami nowy rok i stawiam z uporem maniaka sztandarowe pytanie: KTO NASTĘPNY ?

Pieszymi jesteśmy wszyscy a wiec każdy (każda) z nas jest w tzw. grupie ryzyka. ZADAJĘ WIĘC PYTANIE:

– na jakiej części drogi giną najczęściej piesi ? Odpowiedź: NA JEZDNI.

– dla kogo przeznaczona jest jezdnia ? Odpowiedź: DLA POJAZDÓW.

– dla kogo przeznaczone jest przejście przez jezdnię ? Odpowiedź: DLA INTELIGENTNYCH, CWANYCH I NIEUFNYCH PIESZYCH ( CZYTAJ ART. 14 PRAWA O RUCHU DROGOWYM).

ODPOWIEDZCIE SOBIE NA NASTĘPUJĄCE PYTANIE:

– czy może dojść do najechania na pieszego na wyznaczonym przejściu gdy:

1. Kierowca zbliżając się do przejścia zachowa wymaganą prawnie szczególną ostrożność, przewidując możliwość bezmyślnego, idiotycznego, samobójczego wtargniecie na jezdnie pieszego ?

2. Kierowca zbliżając się do stojącego przed przejściem pieszego nie zatrzyma się idiotycznie przed przejściem, zachęcając pieszego do ryzykownego wejścia na jezdnię w sytuacji powodującej zagrożenie samego pieszego ?

3. Pieszy zachowa określoną w art. 3 prawa o ruchu drogowym wymaganą prawnie ostrożność i kategorycznie odmówi wejścia na jezdnię w sytuacjach wątpliwych ?

4. Pieszy nigdy nie będzie się „wpieprzał” na jezdnię przed zbliżający się do przejścia pojazd, zmuszając kierowcę do hamowania ?

5. Pieszy wkroczy na jezdnię tylko w sytuacjach pewnych, uniemożliwiających jego potrącenie ?

Pieszym proponuję punkt 5. Masz 100 % pewności, że na przejściu nikt cie nie „kropnie” !

Ot i cała filozofia. Proste, czy za trudne ? 

ŻYCZĘ WSZYSTKIM POMYŚLNOŚCI DROGOWEJ W 2018 ROKU !

 

 

 

GDZIE NAJŁATWIEJ ZGINĄĆ W POLSCE W CZASIE POKOJU ?

Na tak postawione pytanie odpowiedź może być tylko jedna : Na drodze

A dokładniej ? Na przejściu dla pieszych

Do wpisu zainspirowało mnie wydarzenie w Mikołowie : Na wyznaczonym przejściu dla pieszych zginęły dwie nastolatki a trzeci pieszy doznał poważnych obrażeń ciała.

POLSKA, ROK 2016: Po naszych drogach porusza się 25 094 132 szybko jadących pojazdów ( 20 723 423 samochodów osobowych, 3 098 376 samochodów ciężarowych i 1 272 333 motocykli). Najwolniej jadące poruszają się w obszarze zabudowanym z prędkością ok. 50 km/godz. (to jest ok. 14 metrów na sekundę). Szybciej jadące (a jest ich dość duża ilość) pomykają w obszarze zabudowanym nawet z prędkością 80 km/godz. (to jest ok. 22 metry na sekundę). Pierwszy pojazd w ciągu 3 sekund przejedzie 42 metry, drugi natomiast w tym samym czasie przejedzie aż 66 metrów. Pieszy idąc w ciągu sekundy wykonuje 2 kroki o długości ok. 1,10 m, a więc w czasie 3 sekund pokonuje dystans ok. 3,30 m (pojazd jadący z prędkością 80 km/godz. przejedzie w tym czasie aż 66 m).

Czas reakcji kierowcy ( od chwili zauważenia przeszkody do zadziałania hamulców) wynosi ok. 1 sekundy. A więc po upływie 1 sekundy od zauważenia przeszkody pojazd zaczyna hamować. Całkowita droga zatrzymywania pojazdu składa się z drogi przebytej w czasie reakcji (prędkość pojazdu podzielona przez 10 x 3 ) i drogi przebytej w czasie intensywnego hamowania. Końcowa droga hamowania (na suchej, szorstkiej nawierzchni) przy prędkości 50 km/godz. wynosi ok. 13 – 14 m, przy prędkością 60 km/godz. ok. 17 m, natomiast przy prędkości 80 km/godz. ok. 23 – 25 m. Z powyższego wynika, że kierujący pojazdem jadący z prędkością 50 km/godz. ma szansę zatrzymania pojazdu po przejechaniu minimum 28 metrów od zauważenia przeszkody, jadący z prędkością 60 km/godz. po przejechaniu minimum 34 metrów, a jadący z prędkością 80 km/godz. po przejechaniu minimum 45 metrów.

W czasie, gdy pieszy wchodząc na jezdnię wykonuje 2 kroki, pokonując odległość ok. 1 m, pojazdy pokonują odpowiednio 14, 17, 22 m. Jeśli pieszy wszedł na przejście, gdy pojazd jadący z prędkością 50 km/godz. był w odległości 25 m od przejścia, to kierowca nie ma szansy zatrzymania pojazdu przed przejściem. A jeśli jedzie z prędkością ok 80 km/godz. to będąc w odległości nawet 40 m od przejścia nie ma takiej szansy. Zbliża się okres zimowy, jezdnie coraz częściej są mokre i śliskie a to wydłuża drogę hamowania. Czy piesi to uwzględniają ? Przypuszczam, że wątpię. Jedno jest pewne – codziennie na polskich drogach giną ludzie, często – na własne życzenie.

(NIE) BEZPIECZEŃSTWO PIESZYCH NA DRODZE ROK 2016: 

– 8461 wypadków z udziałem pieszych                                                                                                                                                                  – 868 zabitych (66% zabitych z winy kierowców- samochody osobowe zabiły 300 pieszych)                                                                – 7974 rannych

PODSTAWOWE PRZYCZYNY WYPADKÓW Z UDZIAŁEM PIESZYCH:

a/ wina kierowców: Nie zachowanie należytej ostrożności w czasie zbliżania się do przejść oznaczonych (noga z gazu na pedał hamulca, mniejsza prędkość i dokładna obserwacja rejonu przejścia )

b/ wina pieszych : Nie przestrzeganie podstawowego przepisu określającego obowiązki pieszego korzystającego z wyznaczonego przejścia dla pieszych (art. 14 – zabrania się pieszemu wchodzenia na przejście tuż przed nadjeżdżającym pojazdem).

WNIOSEK KOŃCOWY: Jedni drugim nie powinni dowierzać a piesi powinni mieć na uwadze, że jezdnia jest przeznaczona dla pojazdów a bezwględne pierwszeństwo pieszy ma nie na wyznaczonym przejściu lecz na drodze przeznaczonej TYLKO DLA PIESZYCH.

 

MOTOCYKLIŚCI

Jesteśmy na początku sezonu motocyklowego AD. 2017 r. Sprzyjająca wiosenna aura zdopingowała wielu z nas do „osiodłania” swoich stalowych rumaków i wystartowania w drogową przestrzeń. Niestety, jak co roku kilku z nas rozpoczęło tegoroczny sezon motocyklowy zbyt aktywnie, zamykając swe oczy na zawsze. Cześć ich pamięci ! My, motocykliści jesteśmy w przeciwieństwie do innych, sezonowymi użytkownikami dróg. Na początku sezonu powinniśmy etapowo przyzwyczajać się do bezpiecznego uczestnictwa w ruchu drogowym. Jesteśmy przecież nie chronioną grupą uczestników ruchu drogowego. Nawet najlepsze zabezpieczenia pojazdowo-osobowe nie są w stanie uchronić nas od kalectwa i śmierci. Najpewniejszym i niezawodnym zabezpieczeniem jest nasz własny rozum. MYŚL I PRZEWIDUJ CZŁOWIEKU !.

Mamy na polskich drogach już ponad 1 272 340 zarejestrowanych motocykli. Większość z nich ruszy na trasy i jest pewne, że wielu z nich powróci w karetkach pogotowia ratunkowego i w metalowych trumnach. Jak żyć, aby przeżyć ? Zapytajcie mnie i naszego najstarszego klubowego motocyklistę Bogusia Radwańskiego (ukończył 87 lat, pomykając szczęśliwie motocyklami już ok. 70 lat). Weźcie też pod uwagę niżej podane informacje i wyciągnijcie z nich wnioski.

ROK 2016

Z grupy nie chronionych użytkowników dróg zginęło 1 460 osób ( w tym 232 motocyklistów i 12 pasażerów).

Sprawcy wypadków motocyklowych:  52,5 % – motocykliści, 47, 5 % inni użytkownicy dróg

Kierowcy samochodów osobowych zabili 68 motocyklistów, kierowcy samochodów ciężarowych – 14

Przyczyny wypadków drogowych powodowanych przez innych kierowców:

– nie udzielenie pierwszeństwa przejazdu – 63 zabitych ( nie widzieli lub myśleli, że zdążą)

– nieprawidłowe skręcanie – 11 zabitych ( motocykliści w „strefie martwej”, niewidoczni w lusterkach)

Przyczyny wypadków powodowanych przez samych motocyklistów:

– nadmierna prędkość jazdy – 90 zabitych (szybkość zabija)

nieprawidłowe wyprzedzanie – 20 zabitych ( ryzykowne, „na trzeciego”)

wymuszenie pierwszeństwa przejazdu – 8 zabitych (myśleli, że zdążą lub nieuwaga)

Najniebezpieczniejsi motocykliści – 18 – 24 lata, najniebezpieczniejszy miesiąc – sierpień

SZYBKO JECHAĆ POTRAFI BYLE DUREŃ !

KASK NA GŁOWIE TO ZA MAŁO !