BRD

„POGIBANE” RONDA

Prowadząc szkolenia kierowców samochodowego transportu drogowego (TIR-y oraz autobusy) stwierdziłem, że na klasycznych, typowych rondach na których wjazdy oznaczone są znakami ostrzegawczymi ustąp pierwszeństwa przejazdu jeździmy w sposób sprzeczny z powszechnie obowiązującymi przepisami . Zwyczaj jest silniejszy niż prawo o ruchu drogowym. Sprowokowałem dyskusję w trakcie której zawodowi kierowcy byli zdania, że oni na pewno jeżdżą prawidłowo. Zadałem więc pytanie: Jeśli do skrzyżowania dróg (bo niewątpliwie rondo jest skrzyżowaniem) zbliżają się jednocześnie trzy pojazdy ( z lewej, od dołu i z prawej strony), posiadające takie same znaki ostrzegawcze „ustąp pierwszeństwa przejazdu”, to któremu pojazdowi powinien ustąpić pierwszeństwa dojeżdżający do ronda „od dołu”, temu z lewej, czy temu z prawej (gdy wszystkie trzy są tuż przy rondzie)? Odpowiadają, że w przypadku równorzędności sytuacji, pierwszeństwo wjazdu na skrzyżowanie przysługuje pojazdowi z prawej strony. Ok. To kolejne moje pytanie : I co, puszczacie na rondo tego z prawej strony ? I tu konsternacja : O k…… ! zawsze puszczamy tych z lewej!!!

Dlaczego tak się dzieje ? Wytłumaczenie jest proste. Zbliżając się do takiego tradycyjnego ronda mamy świadomość, że jezdnia wokół wyspy jest drogą jednokierunkową z pierwszeństwem przejazdu. W pierwszej fazie nie interesują nas pojazdy zbliżające się do ronda z prawej strony. Zwalniamy, głowa w lewo i wypatrujemy, czy z lewej nie nadjeżdża pojazd ( i ten jadący wokół wyspy i ten, który tak jak my wjeżdża na wyspę z lewej strony) i właśnie te pojazdy przepuszczamy. A ci z prawej ? Grzecznie czekają na nas. A dlaczego tak jest ? Bo wokół wyspy jest ruch lewostronny i tam zwracamy wzrok. Gdyby wokół wyspy był ruch prawostronny ? To wówczas niewątpliwie przepuszczalibyśmy pojazdy z prawidłowej, prawej strony ( i te jadące wokół wyspy i te wjeżdżające na rondo z prawej). „Pogibane” rondo? Niewątpliwie.