„ELKI”- KUSICIELKI

Jakiś czas temu obecni parlamentarzyści rozważali zmianę przepisów ruchu drogowego dotyczących pieszych. Zgodnie z ich idiotycznym pomysłem KAŻDY KIERUJĄCY POJAZDEM ZBLIŻAJĄCY SIĘ DO WYZNACZONEGO PRZEJŚCIA PRZEZ JEZDNIĘ, PRZED KTÓRYM STOI PIESZY, MIAŁBY BEZWZGLĘDNY OBOWIĄZEK ZATRZYMANIA POJAZDU I PRZEPUSZCZENIA PIESZEGO. Totalny drogowy idiotyzm. Na szczęście jezdnia nie zmieniła swego przeznaczenia i pozostała nadal dla pojazdów. Jezdnia dla pieszych była i jest w strefach zamieszkania. I niech już tak pozostanie.

NIESTETY, MAMY PROBLEM

Po drogach poza pojazdami typowymi poruszają się pojazdy nietypowe, utrudniające jazdę innym kierowcom oraz powodujące zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Tymi pojazdami są „elki”- kusicielki.

Prawo o ruchu drogowym:

art. 19 ust. 2. Kierujący pojazdem jest obowiązany:

1) jechać z prędkością nieutrudniającą jazdy innym kierującym ( niestety, nauki jazdy poruszają się zwyczajowo z prędkością 35 – 40 km/godz. – przy dozwolonej prędkości do 50 km/godz.)

2) hamować w sposób nie powodujący zagrożenia bezpieczeństwa ruchu lub jego utrudnienia. Niestety, hamują nagminnie bez uzasadnionej potrzeby przed każdym przejściem, przed którym stoi pieszy lub do którego zbliża się pieszy bez względu na to, czy pieszy wykazuje chęć wejścia na jezdnię, czy też absolutnie nie wykazuje takiego zamiaru. Na potwierdzenie powyższego stwierdzam, co następuje: Zbliżając się do przejścia dla pieszych  Z A W S Z E (!) oceniam sytuację na jezdni i widząc jadące pojazdy (lub pojazd) zwalniam kroku lub zatrzymuję się kilka kroków od krawędzi jezdni sygnalizując w sposób oczywisty i jednoznaczny, że NIE ZAMIERZAM WEJŚĆ NA JEZDNIĘ. Większość kierowców, wykazując inteligencję drogową to rozumie i spokojnie kontynuuje jazdę, natomiast samochody nauki jazdy  Z A W S Z E (!) się zatrzymują. Pytam więc: Po jaką cholerę ? Mało tego. Stojąc kilka  kroków przed jezdnią i widząc zbliżającą się „elkę”, odwracam się tyłem do przejścia, dając jasny i nie budzący wątpliwości sygnał, że nie mam najmniejszego zamiaru z przejścia tego korzystać. I co ?  STOI i CZEKA. Na co do jasnej . . . . ? Już kilkakrotnie, pokazując „gest Kozakiewicza” wracałem w stronę bloków. A oni stali przed pustym przejściem !

U W A G A:

Hamowanie i zatrzymywanie się przed pustym przejściem w sytuacji, gdy za hamującym pojazdem poruszają się inne pojazdy jest naruszeniem art. 19 ust.2 pkt 2 i zawsze powoduje utrudnienie ruchu a dość często także zmusza innych kierujących pojazdami do gwałtownego hamowania, co może doprowadzić do kolizji a nawet wypadku.

Bywa i tak, że nauka jazdy zatrzymuje się bez sensu przed pustym przejściem, zachęcając pieszego do wejścia na jezdnię:

a/ gdy pieszy stoi przed przejściem po przeciwnej (lewej) stronie jezdni,

b/ gdy z przeciwka jadą pojazdy i druga strona jezdni jest niedostępna dla pieszych,

c/ gdy z tyłu nadjeżdżają ze znaczną szybkością inne pojazdy co do których może zachodzić wątpliwość, czy zdołają się zatrzymać przed przejściem bez gwałtownego hamowania.

TAKIE POSTĘPOWANIE MOŻE BYĆ ZACHĘTĄ PIESZEGO DO POPEŁNIENIA DROGOWEGO SAMOBÓJSTWA !

I po raz kolejny uparcie akcentuję:

art. 13 ust. 1 :

– pieszy przechodząc przez jezdnię jest obowiązany zachować szczególną ostrożność (patrz, oceniaj, nie zmuszaj do hamowania, nie właź zza stojącego pojazdu, nigdy nie ryzykuj)

– pieszy znajdujący się na przejściu ma pierwszeństwo przed pojazdem (a nie ten, co wchodzi na przejście).

art.2 pkt 23:

– ustąpienie pierwszeństwa– powstrzymanie się od ruchu, jeżeli ruch mógłby zmusić pieszego do zatrzymania się, zwolnienia, lub przyśpieszenia kroku (gdy do niczego pieszego nie zmuszasz – możesz jechać).

art. 14. Zabrania się:

1) wchodzenia na jezdnię:

a) bezpośrednio przed jadący pojazd, w tym również na przejściu dla pieszych (nawet gry jest zielone światło)

b) spoza pojazdu lub innej przeszkody ograniczającej widoczność drogi (pierwszy się zatrzymał i zasłonił widok na następny pojazd, który rozpędzony będzie omijał ten stojący – SPRAWDZAJ !)

JAKO PIESZY NIE DAJ NIKOMU SZANSY „WALNIĘCIA” SIEBIE NA JEZDNI !

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *